w

Choroby weneryczne – „Zaraził mnie mój partner”.

Choroby weneryczne zaraził mnie mój chłopak, to na zawsze zmieniło moje życie seksualne.

Zawsze dbałam o swoje zdrowie seksualne. Regularnie, co roku, robię badanie cytologiczne. Zanim ja i mój chłopak, z którym jestem w długotrwałym związku, zdecydowaliśmy się zrezygnować z prezerwatyw, upewniłam się, że zbadał się na obecność chorób przenoszonych drogą płciową, po tym, jak zerwał ze swoją byłą. Dlatego, gdy zdiagnozowano u mnie chlamydię byłam zszokowana i zmieszana. Wiedziałam, że mój chłopak mnie nie zdradził. A to wydarzenie i tak zmieniło mnie i moje życie seksualne w nieprzewidywalny sposób.

CZUŁAM SIĘ OBRZYDLIWIE.

Nigdy wcześniej nie miałam choroby wenerycznej i było to coś, z czego czerpałam dumę. Mimo tego, że wiedziałam jak powszechna jest chlamydia, świadomość, że ją mam, nagle spowodowała, że poczułam się obrzydliwie. Co gorsza czułam się obrzydliwie co sprawiło, że wstydziłam się samej siebie. Zawsze zapewniałam swoich przyjaciół, że dalej są niesamowici, kiedy zdiagnozowano u nich infekcję bakteryjną lub chorobę przenoszoną drogą płciową. Jednak teraz, kiedy przydarzyło się to mnie, nie potrafiłam patrzeć na siebie w ten sposób.

WYEDUKOWAŁAM SIĘ NA TEMAT CHORÓB PRZENOSZONYCH DROGĄ PŁCIOWĄ. 

Miałam na tyle szczęścia, że w szkole średniej otrzymałam całkiem przyzwoitą edukację seksualną, ale to było tak dawno temu, że potrzebowałam odświeżyć wiedzę. Zaczęłam od wygooglowania nie tylko chlamydii, ale wszystkich chorób wenerycznych, które tam były.
Kiedy tylko poczułam się lepiej wyedukowana w związku z tym, co działo się z moim ciałem, poczułam się spokojniejsza. Wiedza naprawdę wydawała się bronią, której mogłam użyć, by przezwyciężyć emocjonalny stres związany ze zdiagnozowaną chorobą przenoszoną drogą płciową.

PO WYLECZENIU, CHOROBY WENERYCZNE ZOSTAŁA W MOJEJ GŁOWIE.

choroby weneryczne

Przez jakiś czas zachowywałam się paranoicznie, nawet po tym, jak wzięłam lekarstwo, by pozbyć się infekcji. Za każdym razem, kiedy uprawialiśmy seks z moim chłopakiem, byłam przynajmniej trochę zdenerwowana, że negatywny wynik testu, który zrobiłam po pozbyciu się choroby był fałszywy, albo że nawet z prezerwatywą, którą teraz używaliśmy regularnie, znów zachoruję. Moje myśli przekroczyły granicę ostrożności i zawędrowały na terytorium irracjonalności. Minęły miesiące, zanim zaczęłam znów czuć się swobodnie uprawiając seks.

TO BYŁO MOCNE PRZYPOMNIENIE, ŻEBY UŻYWAĆ PREZERWATYW.

Zawsze dobrze radziłam sobie z używaniem prezerwatyw z nowymi partnerami. Jednak mój chłopak i ja byliśmy ze sobą tak długo, że czułam się pewnie używając tylko hormonalnej antykoncepcji. Po rozmowie z moim lekarzem dowiedziałam się, że chlamydia może pojawić się w wyniku badania na obecność chorób wenerycznych nawet sześć tygodni później. A biorąc pod uwagę to, że mój chłopak badał się zaraz po zerwaniu ze swoją byłą. Miało sens, że było za wcześnie, żeby zaufać negatywnemu wynikowi testu. Mimo że ufałam mu (i dalej ufam), obecnie oboje jesteśmy bardziej sumienni w używaniu prezerwatyw.

ZROZUMIAŁAM JAK STYGMATYZOWANE SĄ CHOROBY WENERYCZNE.

Tak naprawdę, nigdy nie zwracałam uwagi na komentarze ludzi o chorobach przenoszone drogą płciową, dopóki sama jej nie miałam. Nagle, byłam niesamowicie świadoma wszystkich możliwych zagrożeń.

Nie miałam żadnych oczywistych symptomów, kiedy chorowałam na chlamydię. Nie zaraziłam się, dlatego że spałam z wieloma facetami. Tylko dlatego, że byłam wierną jednemu mężczyźnie dziewczyną, która nie była dość uważna. Nic dziwnego, że czułam się tak ohydnie, kiedy mnie zdiagnozowano. Ludzie mają tendencje do zachowywania się tak, jakby nawet najmniejsza choroba przenoszona drogą płciową była najgorszą rzeczą, która może się przytrafić człowiekowi.

SEKS STAŁ SIĘ ZARÓWNO STRASZNIEJSZY, JAK I BARDZIEJ KOMFORTOWY.

Świadomość tego, co może pójść nie tak, kiedy się nie zabezpieczam nigdy nie opuszcza mojego umysłu, ale równocześnie, złapanie chlamydii było prawie jak dostanie pierwszego okresu (poza tym, wiecie, bardziej niebezpiecznym). Kiedy przez to przeszłam, stało się to dla mnie mniejszym tabu. Czułam, że mimo łatwo uleczalnej choroby wenerycznej, którą miałam, zmierzyłam się z niekomfortowym, nieco przerażającym doświadczeniem, które wyszło mi na dobre.

ZMUSIŁO MNIE TO DO ROZMAWIANIA O TYCH SPRAWACH Z MOIM CHŁOPAKIEM.

choroby weneryczne

Wiedziałam, że mój chłopak nie zdenerwuje się, kiedy powiem mu, że mam chlamydię. Mimo to i tak czułam się okropnie, mówiąc mu o tym. Nigdy nie miałam problemów rozmawiając o seksie, ale z jakiegoś powodu, powiedzenie mojemu chłopakowi, że mam chorobę weneryczną przerażało mnie. Kiedy uświadomiłam sobie, że jest on dostatecznie wykształcony w tym temacie, żeby nie przerazić się, trochę się rozluźniłam. Dzień później żartowaliśmy z tego („Myślisz, że mój penis będzie świecił w ciemności, jeśli wystarczająco długo nie będę tego leczył?”) i przypomniało mi to, że jeśli chcemy, żeby ten związek działał, musimy czuć się komfortowo, rozmawiając również na trudne, jak ten, tematy.

DZIĘKI TEMU ZWRACAŁAM WIĘKSZĄ UWAGĘ NA SWOJE CIAŁO.

Dowiedziałam się, że mam chlamydię przez nieregularną miesiączkę i plamienia. Zainspirowało mnie to do odwiedzenia ginekologa cztery miesiące przed umówioną, coroczną wizytą kontrolną. Spodziewałam się, że powie mi, że moje hormony nieco zaszalały. Diagnoza sprawiła, że uświadomiłam sobie jak ważne jest słuchanie swojego ciała. Normalnie, po prostu czekam, aż problem sam się rozwiąże, kiedy coś mnie boli. Dlatego od teraz będę bardziej zwracała uwagę na to, co podpowiada mi moje ciało.

UŚWIADOMIŁAM SOBIE JAK POWSZECHNE SĄ CHOROBY WENERYCZNE.

Zawsze miałam podejście „mnie to się nie przytrafi”, kiedy chodziło o choroby. Zawsze byłam wybredna co do moich partnerów seksualnych i bardzo ostrożna w używaniu zabezpieczenia… przez większą część. Miałam kilku przyjaciół, którzy nie byli zbyt uważni, więc nie byłam zaskoczona, kiedy kończyli z chlamydią. Byłam zszokowana, kiedy mnie zdiagnozowano. Kiedy to złapałam, uderzyło mnie, że nawet ktoś taki jak mój chłopak, który miał stałych partnerów i badał się, zanim ze sobą spaliśmy, mógł mnie zarazić. To otworzyło mi oczy.

NIE MARTWIŁAM SIĘ DŁUŻEJ TYM, ŻE ZAJDĘ W CIĄŻĘ.

Jako osoba, która nigdy nie chciała mieć dzieci. Zajście w ciążę było najgorszym problemem związanym z seksem, jaki tylko mogłam sobie wyobrazić. Ponieważ założyłam, że mój chłopak jest „czysty” i wiedziałam, że ja też jestem, po mojej ostatniej wizyty u pani doktor. Choroby weneryczne nie były na moim radarze spraw, o które powinnam się martwić. Ale od momentu, kiedy zostałam zdiagnozowana, obiecałam sobie, że zawsze będę traktować choroby przenoszone drogą płciową bardziej serio. Nawet mając stałego, „bezpiecznego” partnera.

Magda

Co myślisz?

Napisane przez Magda

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0

Comments

0 comments

orgazm

Orgazm – 8 rzeczy których dowiedziałam się o orgazmie.

Rozstanie

Rozstanie – 15 rzeczy które zrobisz po zerwaniu.